Przejdź do treści

Parafia p.w. Matki Bożej
Pocieszenia w Poznaniu
Archidiecezja Poznańska

Czytanie z dnia

Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: "Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!" A Szymon odpowiedział: "Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci"... czytaj więcej

GLORIA DEI Z Koncertem Kolęd w Zakładzie Karnym we Wronkach

26 stycznia 2019 roku, wczesnym, śnieżnym rankiem wyruszyliśmy pełni niepokoju ale i nadziei z kolejną wizytą, aby nieść pociechę i odrobinę radości więźniom odbywającym wyroki karne w Zamkniętym Zakładzie Karnym we Wronkach.
O specyfice tego więzienia pisałam równo rok temu - Koncert kolęd w Zakładzie Karnym .
Dla przypomnienia tych niesamowitych wrażeń, zajrzyjcie proszę do mojej relacji.
Link do strony pomoże Wam odnaleźć moje bolesne wspomnienia.
Tym razem zastanawialiśmy się czy nas pamiętają? Czy równie ciepło nas przyjmą, może na widowni
będą zupełnie inni więźniowie?
To przecież specyficzna sytuacja, rotacja w zakładach karnych jest przeróżna, wśród około 1300
więźniów, zaledwie garstka (plus minus 50 osób) zasłużyło a może tylko tylu chciało przybyć na nasz
koncert do sali, która jest i kaplicą z konfesjonałem i świetlicą i BÓG raczy tylko wiedzieć czym jeszcze…
Bogaty w tym roku mieliśmy repertuar. Kilkanaście najpiękniejszych kolęd w ciekawych aranżacjach, o co zawsze dba nasz wspaniały pan Maciej - baaaaardzo wymagający dyrygent. Sprostać wykonaniu takich
aranżacji to nie lada wyzwanie dla nas amatorów.
I jeszcze większe dla perfekcyjnego profesjonalisty, który wręcz „wydusza” z nas wszystkie niuase od
pianissima do fortissima, w dodatku cyzelując wszystkie pośrednie stany głośności naszych mizernych
głosików.
Czasem się zastanawiam skąd u Niego takie gigantyczne pokłady cierpliwości, uporu,
wytrwałości….dochodzę do jednego wniosku: drogą obserwacji wyeliminowałam u Niego masochistyczne
upodobania, bo ma charakter mega dobrego człowieka, więc pozostał jeden wniosek: On po prostu
KOCHA TO CO ROBI i …...może nas trochę lubi?
Tak mi się zebrało na uczucia, bo targały nami różne myśli.
Chcieliśmy dać dobry koncert ale przede wszystkim ofiarować godzinę pozytywnych wzruszeń tym, którzy może nie mają nadziei albo mają jej zbyt mało, żeby przetrwać, albo po prostu rzucić ”iskierkę wiary", że tu - poza murami więziennymi, po drugiej stronie krat, można zacząć od nowa…
Odbudować życie od nowa, na zgliszczach cuchnących winą i karą, nawet mając w perspektywie powrót
do rodziny, to wyzwanie dla bohatera.
A co, jeśli nie ma do czego wracać?
Temida ma oczy zasłonięte opaską. Na szali wagi, którą trzyma we wzniesionej dłoni ciąży wina, na
drugiej kara….na ile wymierne to wartości, jedynie BÓG może właściwie ocenić.
Stoimy w śniegu przed ponurymi murami, spoglądamy po sobie, czujemy się niepewnie.
Wewnątrz kontrola dokumentów i rewizja jak na bramce lotniska.
Wejście tylko na wezwanie, pełna zgodność z dokumentem tożsamości. Komuś dzwoni w kieszeni
pieniążek, zdjęte paski, zegarki, telefony w szafkach. Odcięci od świata.
Sypią się żarty, ale to tylko pozory. Oczy mówią co innego.
Przejście korytarzami więziennymi do kaplicy, to już wprawdzie znajoma droga, ale równie ponura i
tragiczna.
Jesteśmy na miejscu.
Powoli schodzą się widzowie. Są wyraźnie swobodniejsi od nas. No cóż, trzymamy się grupy, stajemy na
tle ołtarza, za nami CHRYSTUS ukrzyżowany ale miłosierny, na jednym skrzydle wizerunek MARYI, na
drugim JANA PAWŁA.
W końcu jesteśmy wśród swoich. Przecież MATKA BOŻA POCIESZENIA to nasza patronka. Łagodnie
wprowadza nas w klimat utworów nasz dyrygent. Maleńkie rozśpiewanie. Już lepiej. Widać, że On też
przeżywa nasz koncert i jak zwykle, kolokwialnie mówiąc, „wychodzi z siebie”, aby maksymalnie nam
pomagać. Mamy troszkę czasu, spoglądamy na twarze przybywających sukcesywnie więźniów. Rok temu
miałam oczy mokre od łez wzruszenia i niewiele zarejestrowałam, bałam się patrzeć im prosto w oczy.
Teraz wyłowiłam znajome twarze. Widać wyraźnie, że nas poznają, chyba cieszą się nawet na nasz
widok. Nigdy nie zapomnę, jak rok temu wołali: „Kiedy do nas wrócicie? Zabierzcie nas ze sobą!”.
Współtowarzysze chórzyści, po mojej ubiegłorocznej relacji, troszkę się ze mnie nabijali, że jadę
odwiedzić znajomego CYGANA, o którym pisałam, bo tak pięknie śpiewał, grając na klasycznej gitarze.
Ale mieli rację. Zastanawiałam się czy ten nieszczęśnik, któremu z oczu biła rozpacz a z ust płynęła
cudna pieśń o Jezusie do własnego tekstu - czy nadal tkwi w tym ponurym miejscu i czy usłyszymy go
również w tym roku?
No i jest. Wchodzi podobnie nieśmiało jak rok temu, wzrok opuszczony, siada niemal w tym samym
miejscu. Gitarę stawia za sobą.
Rusza nasz koncert. Konferansjerkę prowadzi nasz dyrygent, widzowie żywo reagują, odgadują nawet z
jakiego filmu śpiewamy świąteczną pieśń. Atmosfera się rozluźnia.
Wyraźnie obie strony tego niezwykłego koncertu się po prostu lubią.
W tym roku mamy dla nich niespodziankę, nieco ryzykowną, bo przecież miało być świątecznie i
wzruszająco…a tu proszę: nasz przywieziony gość to profesjonalny skrzypek.
Wystąpił jako przerywnik pomiędzy śpiewanymi przez nas kolędami z repertuarem klasycznym. I to było wspaniałe ryzyko.
Nie potrafcie sobie wyobrazić, jak rewelacyjnie reagowała widownia na to solowe" wywijanie smyczkiem”.
Wprawdzie solista był fantastyczny ale muzyka nie należała do „lekkich, łatwych i przyjemnych”. Była za to zapadająca głęboko w serce.
I wyobraźcie sobie, kto najwspanialej poddawał się tej muzyce klasycznej?
Kto z przymkniętymi oczami, głową i stopami oddawał charakter skrzypcowej ferii subtelnych i
dynamicznych pasaży? Właśnie tak: to nie kto inny ale CYGAN był zafascynowany tym występem w całej rozciągłości.
Śpiewaliśmy na zakończenie wspólną kolędę.
Nie było czasu na nic więcej. Zdążyliśmy wymienić parę uścisków dłoni, popłynęło sporo gorących podziękowań, informacji kto i jak długo jeszcze musi odpokutować swoje winy.
Cygan okazał się Rumunem. Pozostało mu 16 miesięcy odsiadki.
Ma nadzieję, że w ciągu 12 miesięcy zdąży raz jeszcze nas usłyszeć.
Obiecał przygotować dla nas swój występ, na który tym razem niestety nie wystarczyło czasu.Podchodzili do nas, poznawali, dziękowali.
Nie uwierzycie jak różniły się twarze ludzi, którzy nas żegnali od tych, które powoli pojawiały się na sali w oczekiwaniu na koncert.
Muzyka w stu procentach łagodzi obyczaje.
A MATKA BOŻA POCIESZENIA wybrała nas do specjalnych zadań:
Mamy nieść pociechę, radość, i miłość braterską pod skrzydłami Archanioła na wyraźne zlecenie
Najwyższego.
Realizujemy więc pilnie każde przesłanie;
IDŹCIE I GŁOŚCIE
bo
JESTEŚMY NAPEŁNIENI DUCHEM ŚWIĘTYM
iva

 

Towarzyszący nam gościnnie muzycy (pianista-akompaniator i solista- skrzypce):

Waldemar Abucewicz - członek Orkiestry Kameralnej Polskiego Radia "Amadeus". 
Program:
Georg Fridrich Haendel - Sonata E-dur
Johannes Brahms - Schrzo c-moll
Fritz Kreisler - Preludio i Allegr

Jakub Koterba – absolwent Akademii Muzycznej im. I. J. Paderewskiego w Poznaniu w klasie fortepianu prof. Waldemara Andrzejewskiego oraz dr hab. Joanny Marcinkowskiej. Poza uczelnią swoje umiejętności rozwijał na wielu kursach muzycznych, m. in. Międzynarodowe Kursy Idea- Obraz-Technika w Olsztynie i w Rzeszowie, Międzynarodowe Kursy Interpretacji Muzycznej w Nowym Sączu, Międzynarodowy Mistrzowski Kurs Pianistyczny w Dusznikach-Zdroju. Poza grą solistyczną jego pasją został akompaniament w zespołach. Już w trakcie studiów rozpoczął pracę w chórze Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. Obecnie pracuje również jako pedagog i akompaniator na Akademii Muzycznej w Poznaniu. Poprzez pracę z młodzieżą akademicką spełnia swoje ambicje pedagogiczne. Praca z młodymi ludźmi oraz rozwijanie ich muzykalności sprawia mu wielką satysfakcję.

Nasza budowa

Kalendarium parafialne
najważniejsze daty

Wtorek 12 lutego

0800

Msza Św.

+ Jadwiga Śliwińska – o radość życia wiecznego


1800

Msza Św.

+ Ryszard Kaleta – od żony z rodziną

Środa 13 lutego

0800

Msza Św.

+ Władysław Pers 32 rocz. śm. i za zm. z rodz


1800

Msza Św.

+ Stanisław Krzywiński9 6 rocz. śm. oraz za zm. z rodziny
+ Stanisław Stasiak 2 rocz. sm. – od żony i dzieci   

Czwartek 14 lutego

0800

Msza Św.

+ Walentyna, Leokadia, Walenty, Edward, Marianna


1800

Msza Św.

Msza św. o uzdrowienie

Piątek 15 lutego

0800

Msza Św.

+ Maria Banaś – od syna z rodziną


1800

Msza Św.

+ Maria Kurzawska – intencja od syna Roberta z żoną i rodziną

Sobota 16 lutego

0800

Msza Św.

w kaplicy Sióstr Dominikanek


1800

Msza Św.

+ Gertruda Glegoła 4 rocz. sm., Tadeusz i Stanisław Glegoła
+ Grażyna Kłos – od męża i córek

Parafia p.w. Matki Bożej Pocieszenia w Poznaniu

ul. Kartuska 33, Poznań
tel. 61 822 11 99
tel/fax 61 822 17 82
email: mbpocieszenia@archpoznan.pl

Media społecznościowe

Biuro parafialne

tel. 61 822 17 82
email: mbpocieszenia@archpoznan.pl

Poniedziałek, środa i piątek: 17:00 – 19:00
Czwartek: 08:30 – 10:00

W pierwszy piątek miesiąca biuro jest nieczynne.
sprawy pilne można załatwić po każdej Mszy św.

Godziny Mszy Św.

Niedziele i święta: 8:00 9:30 11:00 12:30 18:00 20:00
Dni powszednie: 8:00 18:00

Konta bankowe

Konto Parafii pw. MBP w Poznaniu
84 1090 1362 0000 0000 3603 9505

Konto Parafii pw. MBP w Poznaniu
Budowa Ośrodka Duszpastersko-Kulturalnego
78 1090 1463 0000 0001 3367 7237

Konto CARITAS przy Parafii MBP
04 1090 1362 0000 0000 3677 1937